kilka słów:
1) Decurioo zostaje wyrzucony z watahy, za nieudzielanie się.
2) Sara zostaje poproszona o pisanie opowiadań (masz tylko tydzień żeby coś napisać inaczej zostaniesz wyżucona)
3) Przykro mi nie mogę powiedzieć dlaczego ale odchodzę z watahy :( ale nie martwcie się Raven zostaje Alfą (bo jest Betą) a Tabaluga Betą (bo jest omegą)
odejdę kiedy wszystko załatwię i kiedy Raven i Tabaluga zostaną adminami (odejdę jako wilk, czasami będę zerkać :) jako admin)
jak chcecie możecie dołączyć tu:
wataha-wilczych-gwiazd.blogspot.com
tam jestem adminem i Alfą :)
Wataha Starej Magii
Każdy wilk ma w sobie magie tylko musi ją odkryć! Dołącz do nas jeśli się odważysz!
wtorek, 18 lutego 2014
czwartek, 6 lutego 2014
Od Black Mystick'a
Nie chciałem już tam żyć. Uciekłem. Wleciałem w jakieś chmury.Były ciemne i uniemożliwiały widoczność. Chciałem zlecieć na dół. Zrobiłem to i...Miałem bardzo bliskie spotkanie z drzewem.Po prostu wpadłem na nie.Co się uniosło musi spaść. ..Uderzyłem o ziemię z wielkim hukiem.Straciłem orientację w terenie.Podbiegł do mnie jakiś wilk.Szybko otrzepałem z siebie kurz.
-Nic Ci nie jest ?
-Nie.Jestem Black Mystick, a ty to ?
-Jestem Natasza.
-Miło mi.
-Czego tu szukasz ?
-Dokładnie to niczego.Przatywałem i uderzyłem w to drzewo.
Wskazałem je łapą.
-A może poszukujesz ostoji , takiej jak watahy ?
-Mogę dołączyć. .-westchnąłem.
Uśmiechnęła się. Po chwili pojawił się inny wilk.
<Ktoś dokończy ?>
-Nic Ci nie jest ?
-Nie.Jestem Black Mystick, a ty to ?
-Jestem Natasza.
-Miło mi.
-Czego tu szukasz ?
-Dokładnie to niczego.Przatywałem i uderzyłem w to drzewo.
Wskazałem je łapą.
-A może poszukujesz ostoji , takiej jak watahy ?
-Mogę dołączyć. .-westchnąłem.
Uśmiechnęła się. Po chwili pojawił się inny wilk.
<Ktoś dokończy ?>
Od Raven do Terry
-Slver? - Spojrzałam zdziwiona na wilka - co ja tu robię?
-Nie ważne, już nie ważne- przeszedł wgłąb lasu.
-Dla mnie ważne! - Odkrzyknełam gdy zniknął.
Terra, ona łąpała w tym łąpy. Kątek oka spostrzegłam jąm skulona szła w stronę krzaków.
-Ani mi się waż!- wysyczałam - poczułam dziwne wrażenie jakbym się rozpuszczała, ledwo widziałam na oczy. Terra leżała na trawie ja nad nią, łapą trzymałam ją za gardło, powoli wbijałam pazury.
-Zamieniasz się w demona...- ledwo powiedziała.
Szybko się odsunełam, to dziwne uczucie przesło, szybko oddychała,. Wszystko wróciło do normy.
-Nic ci nie jest - zatroskana podeszła do mnie.
-Nie! - zatrzymała się w połowie drogi, spuściła łeb- chciałam pomóc
-Jeśli chcesz pomóc powiedz co się stało i gdzie jest Tabaluga?
-Poszedł gdzieś... Chyba pobiegł za Nataszą a co?
-Nic, chciałam z nim pogadac - odwróciłam pysk na lewo.
-Zakochałaś się w nim?
-Terra!
<Terra?>
-Nie ważne, już nie ważne- przeszedł wgłąb lasu.
-Dla mnie ważne! - Odkrzyknełam gdy zniknął.
Terra, ona łąpała w tym łąpy. Kątek oka spostrzegłam jąm skulona szła w stronę krzaków.
-Ani mi się waż!- wysyczałam - poczułam dziwne wrażenie jakbym się rozpuszczała, ledwo widziałam na oczy. Terra leżała na trawie ja nad nią, łapą trzymałam ją za gardło, powoli wbijałam pazury.
-Zamieniasz się w demona...- ledwo powiedziała.
Szybko się odsunełam, to dziwne uczucie przesło, szybko oddychała,. Wszystko wróciło do normy.
-Nic ci nie jest - zatroskana podeszła do mnie.
-Nie! - zatrzymała się w połowie drogi, spuściła łeb- chciałam pomóc
-Jeśli chcesz pomóc powiedz co się stało i gdzie jest Tabaluga?
-Poszedł gdzieś... Chyba pobiegł za Nataszą a co?
-Nic, chciałam z nim pogadac - odwróciłam pysk na lewo.
-Zakochałaś się w nim?
-Terra!
<Terra?>
sobota, 25 stycznia 2014
Od Nataszy do Tabalugi
Spacerowałam spokojnie wzdłuż Lazurowego Morza, woda muskała mnie w łapy, czułam się wręcz idealnie. Woda w tym dniu była bardzo czysta i przejrzysta, nagle usłyszałam
-Natasza, zaczekaj - zatrzymałam się i zobaczyłam Tabalugę.
-Cześć Natasza - dyszał ze zmęczenia Tabaluga.
-Cześć Tabaluga, coś się stało?
-Nie, po prostu chciałem się z tobą przejść, miałabyś ochotę? - Uśmiechnął się.
-Oczywiście, że tak, chętnie się przejdę.
Od tego czasu spacerowaliśmy sobie razem, nagle Tabaluga zapytał...
<Tabaluga?>
-Natasza, zaczekaj - zatrzymałam się i zobaczyłam Tabalugę.
-Cześć Natasza - dyszał ze zmęczenia Tabaluga.
-Cześć Tabaluga, coś się stało?
-Nie, po prostu chciałem się z tobą przejść, miałabyś ochotę? - Uśmiechnął się.
-Oczywiście, że tak, chętnie się przejdę.
Od tego czasu spacerowaliśmy sobie razem, nagle Tabaluga zapytał...
<Tabaluga?>
środa, 22 stycznia 2014
Od Tabalugi do Silvera
Wpatrywałem się w Raven, była piękna. Cudna biała wadera z czarnymi uszami. Ona chodziła, nie nie chodziła! Frunęła, latała, miała piękny krok jakby się unosiła w powietrzu
- Stary co ci się dzieje? - Silver trącił mnie łapą - Stary?
-Co? - otrząsnąłem się
-Gapisz się na Rav... stary co ty do niej masz?
-Fajna jest - uśmiechnąłem się.
-Kręci cie ona? Heh.. gościu nie ma szans- zaczął nucić jakąś piosenkę i odszedł.
Terra goniła sarnę, śmiesznie to wyglądało. Spojrzałem na Raven stała obok Silvera i z nim gadała! Musiałem wiedzieć o co chodzi, nie mógł przecież do niej zarywać.
Ukryłem się za krzakami, chciałem zmienić się w muchę, mucha była by dobra, ale nie dałbym rade. Może jakiś większy ptak... Kruk!
Musiałem oczyścić umysł tak jak tłumaczyła mi Raven, tyle myśli w głowie, jak je uspokoić?
Otworzyłem oczy, byłem krukiem, wzbiłem się w powietrze, podleciałem do gałęzi nad Raven i Silverem.
-To co zgadzasz się? - mówił
-Nie. - odpowiedziała twardo.
-Dlaczego? - przybliżył swoją łapę do jej łapy.
-Nie chcę być z Tabalugą wole ciebie - polizała go.
-Oh... Rav, nie sądził że to trochę nie za szybko? - Ocierali się pyskiem.
Nie mogłem na to patrzeć, odleciałem.
<Silver>
- Stary co ci się dzieje? - Silver trącił mnie łapą - Stary?
-Co? - otrząsnąłem się
-Gapisz się na Rav... stary co ty do niej masz?
-Fajna jest - uśmiechnąłem się.
-Kręci cie ona? Heh.. gościu nie ma szans- zaczął nucić jakąś piosenkę i odszedł.
Terra goniła sarnę, śmiesznie to wyglądało. Spojrzałem na Raven stała obok Silvera i z nim gadała! Musiałem wiedzieć o co chodzi, nie mógł przecież do niej zarywać.
Ukryłem się za krzakami, chciałem zmienić się w muchę, mucha była by dobra, ale nie dałbym rade. Może jakiś większy ptak... Kruk!
Musiałem oczyścić umysł tak jak tłumaczyła mi Raven, tyle myśli w głowie, jak je uspokoić?
Otworzyłem oczy, byłem krukiem, wzbiłem się w powietrze, podleciałem do gałęzi nad Raven i Silverem.
-To co zgadzasz się? - mówił
-Nie. - odpowiedziała twardo.
-Dlaczego? - przybliżył swoją łapę do jej łapy.
-Nie chcę być z Tabalugą wole ciebie - polizała go.
-Oh... Rav, nie sądził że to trochę nie za szybko? - Ocierali się pyskiem.
Nie mogłem na to patrzeć, odleciałem.
<Silver>
wtorek, 21 stycznia 2014
Komiks
Witam wszystkie wilki, przepraszam że tak nie na temat watahy ale znalazłam bardzo ciekawy komiks o wilkach i musiałam się nim z wami podzielić. Miłego czytania :)
Strona: http://bba-poland.deviantart.com/gallery/?offset=0
Strona: http://bba-poland.deviantart.com/gallery/?offset=0
wtorek, 14 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)