sobota, 9 listopada 2013

Od Tabaguli

Ziewnąłem, porzedłem dwa kroki na przód i spojrzałem na Natasze, byłem tu nowy. Natasza uśmiechnęła się do mnie i ruszyła w moim kierunku. Ja nie mogąc doczekać się przywitania podbiegłem
-Bu! -zawołałem gdy byłem już blisko niej.
-Hmm? -Spojrzała zszokowana
-Przestraszyłem cię!
-Wcale nie, widziałam jak... - przerwała- a niech ci będzie. Witaj w naszym stadzie.
-Spoko, gdzie żarcie?
-Co proszę?
-Gdzie jedzenie? -powtórzyłem
-Musisz upolować.
-CO?!

<Natasza?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz